W listopadzie strony blogerów specjalizujących się w Social Media po raz pierwszy wyprzedziły oficjalne społeczności redakcyjne. W analizie fanpagead.com opartej na wskaźniku zaangażowania (engagement rate) najbardziej aktywną społecznością cieszyli się Infosocialmedia i brzoskowskipl. Są to jedyne społeczności marketingowe, którym udało się wciągnąć do rozmowy ponad 10% swoich fanów. Na kolejny miejscu znaleźli się Brief i Gadzinowski.pl.
Jak rozpoznać mema? To proste, jeśli widzisz go co chwila na swojej tablicy na fejsbuku, to właśnie mem. Problem w tym, że memów które przedostają się do powszechnej świadomości, jest mało. Mamy spopularyzowanego ostatnio przez Tesco księdza Natanka , powszedniejącego coraz bardziej Forfitera, pakującego Roberta, chłopaków z Cinqecento, słodkie kotki i niemowlęta. Choć dwa ostatnie są popularne nie tylko w Polsce.
Virale w Polsce umożliwiają dotarcie do znacznie większej liczby odbiorców, niż dominujący obecnie Facebook. Pomimo to klienci końcowi zamawiają w agencjach interaktywnych przede wszystkim Facebooka. Dzieje się tak dlatego, że internetowa branża marketingowa wcale jeszcze nie oswoiła tej przestrzeni internetu, a sami internauci nie zadomowili się na dobre w tej części Social Media. Co się musi stać, aby wszyscy zaczęli chętniej czerpać z tej formy kreacji?
W listopadzie strony blogerów specjalizujących się w Social Media po raz pierwszy wyprzedziły oficjalne społeczności redakcyjne. W analizie fanpagead.com opartej na wskaźniku zaangażowania (engagement rate) najbardziej aktywną społecznością cieszyli się Infosocialmedia i brzoskowskipl. Są to jedyne społeczności marketingowe, którym udało się wciągnąć do rozmowy ponad 10% swoich fanów. Na kolejny miejscu znaleźli się Brief i Gadzinowski.pl.
Wraz z ewolucją i profesjonalizacją działań w mediach społecznościowych kwestia pomiaru efektywności wymaga odejścia od myślenia w kategoriach stricte ilościowych, jak np. w przypadku liczby publikacji (monitoring) i liczby fanów. Każda marka świadomie kształtująca swoją obecność w Social Media musi być zarówno przedmiotem dyskusji, jak i podmiotem relacji z konsumentem. W jakim kierunku w związku z tym powinniśmy zmierzać?
Gdyby o wyników wyborów decydowała liczba pozytywnych wypowiedzi internautów, w tym roku wygrało by Prawo i Sprawiedliwość (23,2% wypowiedzi), drugi byłby Ruch Poparcia Palikota (19,9%), a Platforma Obywatelska zajęłaby trzecie miejsce (17,2%). Internauci nie stanowią jednak grupy o homogenicznych poglądach politycznych. Na PIS głosowaliby przede wszystkim forumowicze - najbardziej aktywni politycznie internauci, podczas gdy Platforma Obywatelska ma najwięcej swoich zwolenników na Facebooku. Ten serwis jest jednak zdominowany przez sympatyków Janusza Korwina-Mikkego i Janusza Palikota. W Polsce ciągle jeszcze udział aktywnych zwolenników poszczególnych partii jeszcze ciągle nie odzwierciedla powszechnych nastrojów społecznych.
Interactive Research Center wypłynęło, bo szukaliśmy dla naszych klientów trendsetterów i opinioliderów. Teraz wszyscy się nas pytają o social influencerów. Tyle tylko, że każdy rozumie te pojęcia trochę inaczej. I część osób się pogubiła, ze mną zresztą na czele. Dlatego postanowiłem trochę to wszystko sobie uporządkować i spróbować zdefiniować, kto jest kim w Social Media.
Jednym z lepszych przewodników po świecie Social Influence Marketingu jest Fluent – raport Razorfisha z zeszłego roku, który nie tylko definiuje różne mechanizmy wpływu, ale i z dystansem podchodzi do nowych zabawek marketingowych spokojnie szacując, co gdzie się może przydać.




Tweet